Jest w tej twórczości coś intuicyjnego, coś, co wymyka się planowi. Obraz wydaje się rodzić w trakcie pracy, jakby artysta nie tyle realizował wizję, ile ją odkrywał. To podejście przywodzi na myśl praktyki automatyzmu, obecne choćby u Joan Miró, gdzie forma wyłania się z gestu, z podświadomego impulsu. U Jackiewicza jednak ten proces jest bardziej cielesny, bardziej związany z fizycznością malowania – z ruchem ręki, ciężarem farby, oporem płótna.
A jednak mimo tej spontaniczności jego prace nie rozpadają się w chaos. Przeciwnie – zdają się odnajdywać własną równowagę, wewnętrzny rytm, który spaja całość. To malarstwo balansujące na granicy: między kontrolą a przypadkiem, między formą a jej rozpadem, między światem widzialnym a jego emocjonalnym odbiciem.
Współcześnie, w czasach zdominowanych przez sztukę konceptualną i chłodne analizy rzeczywistości, twórczość Jackiewicza wydaje się powrotem do pierwotnego doświadczenia malarstwa.
Można mu zarzucić pewną powtarzalność, zwłaszcza w motywach natury, które powracają w kolejnych wariacjach. Można też dostrzec ryzyko, że ekspresja stanie się formułą – estetyką, którą łatwo powielić. A jednak w najlepszych pracach Jackiewicza to napięcie pozostaje żywe.
Obrazy nie tracą swojej świeżości, ponieważ nie są jedynie kompozycjami – są zdarzeniami.
I być może właśnie w tym tkwi ich siła. Nie opowiadają historii, nie prowadzą widza za rękę, nie domagają się jednoznacznej interpretacji. Raczej zapraszają do doświadczenia – do zatrzymania się w kolorze, w ruchu, w materii. Do wejścia w przestrzeń, gdzie świat nie jest jeszcze nazwany, lecz dopiero się wyłania.
Mikołaj Jackiewicz, absolwent Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, aktywnie uczestniczy w międzynarodowym życiu artystycznym, prezentując swoje prace m.in. w Nowym Jorku, Londynie czy Paryżu. Jego obecność na wystawach i konkursach wskazuje na rosnące uznanie w środowisku sztuki.
Twórczość Mikołaja Jackiewicza sprawia wrażenie nieustannego ruchu – jakby obraz nigdy nie był zamknięty, lecz trwał w procesie stawania się. Patrząc na jego prace, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie oglądamy efektu końcowego, lecz zapis gestu, śladu emocji, fragmentu energii zatrzymanej na płótnie. To malarstwo nie tyle przedstawia świat, ile go przeżywa – intensywnie, niemal fizycznie. Jego twórczość wpisuje się w nurt współczesnego malarstwa ekspresyjnego, w którym istotniejsza od realistycznej reprezentacji świata jest intensywność przeżycia i energia samego aktu tworzenia. Analiza jego prac pozwala dostrzec wyraźnie ukształtowany język wizualny, który balansuje między abstrakcją a przetworzoną figuracją.
Najbardziej uderzającą cechą malarstwa Jackiewicza jest sposób operowania kolorem i gestem. Jego obrazy określane są jako „spektakl ekspresji i kolorów”, w których barwy „wibrują”, a pociągnięcia pędzla są dynamiczne i nieregularne. Ta „wibracja” nie jest przypadkowa – buduje napięcie wizualne i emocjonalne, zmuszając widza do aktywnego odbioru.
W pracach takich jak „Kwiaty” czy „Kwiaty na wietrze” dominują zestawienia kontrastowych barw – czerwieni, zieleni, żółci – które tworzą niemal organiczny chaos, przypominający żywą strukturę natury. Nie chodzi tu jednak o realistyczne przedstawienie roślin, lecz o uchwycenie ich energii, ruchu i zmienności.
Pod tym względem Jackiewicz kontynuuje tradycję malarstwa gestu, gdzie obraz jest zapisem działania – podobnie jak u Jackson Pollock czy Willem de Kooning. Jednak w przeciwieństwie do nich nie rezygnuje całkowicie z odniesień do świata przedstawionego.
Istotnym elementem jego twórczości jest także różnorodność technik. Artysta pracuje zarówno w oleju, akrylu, jak i technikach mieszanych, wykorzystując także pastel, marker czy lakier. Ta wielość środków przekłada się na fakturę obrazów – często gęstą, wielowarstwową, niemal reliefową.
Materialność obrazu staje się tu równie ważna jak jego kompozycja. Farba buduje formę. W tym sensie Jackiewicz zbliża się do tradycji malarstwa materii, reprezentowanego np. przez Jean Dubuffet.
Kolor u Jackiewicza nie jest środkiem opisu, lecz językiem samym w sobie. Rozlewa się szeroko, pulsuje, zderza z innymi barwami w napięciach, które przypominają bardziej zjawiska natury niż uporządkowaną kompozycję. Czerwienie zdają się wrzeć, zielenie oddychają, żółcie rozbłyskują jak światło prześwitujące przez liście. W tych obrazach natura nie jest przedstawiona – ona się wydarza. Motywy kwiatów, drzew czy pejzażu pojawiają się jak echo rzeczywistości, ale szybko rozpływają się w malarskim żywiole, tracąc swoją dosłowność na rzecz wrażenia.
Jackiewicz jest gwałtowny. Jego obrazy nie są spokojnym patrzeniem – są raczej wejściem w środek zjawiska, zanurzeniem się w jego intensywności.
O najnowszych i nadchodzących Aukcjach Sztuki.
O nadchodzących Wystawach i wydarzeniach.
O najnowszych Pracach w naszych Katalogach.
FIRMA
DLA ARTYSTÓW
OBSŁUGA KLIENTA
Strona zrobiona przez Łafra Sp.z o.o